zadowolenie tłumu
SUZON
śmieje się wśród gorących łez; wykonuje dyg
Dziękuję wam, obywatele!
ucieka
KOMISARZ I
Hej! Wasz chleb! Macie tu wasz chleb! śmiech powszechny. Suzon wraca i bierze chleb; po drodze zaczepiają ją przyjaźnie. Do kolegi Więc cóż? Znalazłeś co?
KOMISARZ III
Nic zupełnie. Wiedziałem z góry, że to nie spekulant.