Setki ludzi, mówicie... set-ki — ludzi...
wybucha stłumionym krzykiem
Nie! — Tego nie wiedziałem... tego nie przewidziałem... Boże mój!!! — Nie... Nie!!...
VADIER
No a któż to nas pchnął na tę drogę, co? — Czyja w tym wina?...
ROBESPIERRE
Death and damnation!!!119 Pięć lat krwawej pracy całego narodu czarci biorą, a ten szuka winy! Nikt nie jest winien, you blubbering idiot120, musieliśmy zgładzić Dantona, a teraz musimy iść dalej, choć nas odtąd każdy krok będzie od-da-lać od celu!
SAINT-JUST
niespokojnie
Maxime... licz no się ze słowami!...