DANTON
Co, boisz się? Boisz się przy mnie?! Miej odwagę oszaleć i ty też! całuje ją avec fougue48 Cóż — przebaczyłaś mi? ona wzrusza ramionami z rezygnacją. Danton wyciąga lewą rękę po lichtarz No to chodź... zgasimy światło, żebyś mnie nie widziała...
LOUISE
stygnie i bezwładnieje mu w rękach
Georges... jestem tak zmęczona... czuję się coraz gorzej od kilku dni... Georges, proszę cię, z... przerywa jej spazm gardła. Kończy, odwracając głowę zlituj się nade mną!...
DANTON
trzyma ją bardzo delikatnie, zaniepokojony
Dziecko jedyne, czemużeś mi nie powiedziała wcześniej? — A rzeczywiście wyglądasz gorzej... Louison, najdroższa moja, co tobie jest? Louise wzrusza ramionami na znak, że nie wie. Twarz Dantona rozjaśnia się naglą radością Ach... więc to może?!!... namiętnie, trzęsie nią Louison! Mów!!
LOUISE
bliska pasji