Trudności nie będzie zatem;

Więc: jubilat, jubilacie,

Jubilata, z jubilatem...

Publiczności zastęp liczny

Hurmem obsiada galerią,

A cały ten obchód śliczny

Sam pacjent bierze na serio.

Wstaje rzędem człek niektóry,

Kogo tam zaswędzi ozór,

I wygłasza srogie bzdury,