Co gdzieś się topią w dali

W cień jakiś, coraz bladszy...

Tak u Mühlbruńskich zdroi

Wmieszany w ciżbę gwarną

Zgłębiam tajń duszy mojej

Wieczności tchem ciężarną;

I choć dzieweczka młoda

Dłoń mi podsuwa z kubkiem,

Dziwno mi, że ta woda

Mocno smakuje trupkiem...