Może wytrysną ze mnie

W obrazków dziwnych rządek,

Po które bym daremnie

Wysyłał mój rozsądek.

Zawszeć to duszy zdrowiej —

I, choć nań szemrzą różni,

Lżej iść jest pielgrzymowi,

Gdy w drodze się wypróżni...

Ach, tak, pielgrzymem jestem

Depcącym po asfalcie,