Jeden ciągnie za nogę,

drugi za ucho,

Wówczas widząc Stasinek,

że już z nim krucho,

Krzyknie głosem straszliwym:

«Byłem ojcem szczęśliwym!

Sił przelałem ostatek

W siedmioro dziatek!

Jedni czynią swe dzieła

farbą na płótnie,