(Pieśń poświęcona krajowemu Tow. Turystycznemu)

Pewien gość przejezdny, tęskniąc za niewiastą,

Wyszedł szukać przygód w Krakowie na miasto,

Gościu, gościu miły, gościu, gościu nasz,

Zdaje mi się, że ty coś źle w głowie masz.

Nakłada cylinder i cudne lakierki,

W grubym pularesie szeleszczą papierki,

Stanął przed zwierciadłem, by poprawić strój:

Drżyjcie, Krakowianki, wychodzi na bój!

Elastycznym krokiem obchodzi plantacje71,