W jaki wprzągł ją pan literat!

W niewinności szukał chluby,

Mleczkiem pijał zdrowie «lubej»,

Ballad płodził całe łokcie,

Z sercem czystszym niż paznokcie

Mierzył, zbrojny w pancerz wiary,

Siłę (męską!) na zamiary!

Takie ma kobieta szanse,

Gdy się z wieszczem wda w romanse:

A niech która się odważy