Taką była Manon Lescaut Turowego Rogu.
Kielo ta pani głupia!
Burgrabią Turowego Rogu był zwariowany góral Gandara.
Chodził se po słonecznych galeriach — przytupywał wesoło; kiedy był rad, śpiewał piosnki z dzikim hipkaniem —
a kiedy głód go dojął i ujrzał Mistrza Teodoryka, pytał:
— Dali wam jeść?
— Dali.
— A mnie nie dali!
Gandara miał się za władcę niepomierzonych obszarów, niby Hamlet, lecz nie zamykał ich w skorupie orzecha. On widział je — on okazywał na całe Tatry: — syćko moje!