Ale jako ta do księdza pójdzie?

Kto mu da rozgrzesynie?

Namówili go przecie. Ksiądz pyta: „no, ile ta może być tego, co zabiłeś?”.

Tak mówi ten zbój:

„Jakbym ze Żaru do Jurgowa zrobił płot, telo by on mógł objąć, com nasabijał”.

To mówi mu Ksiądz: „klęknij w kościele, zrób krydą koło i módl się a nie daj się wziąść złemu”. —

Zostawili go.

Modli się.

Noc — ciemno! żebyś diabłów zjadł, a nie widział.

A tu widzi ogień zaświecił — kuźnia!