—-

Słuchajcie ze, jako wam mówiem. Pan Bóg dał człowiekowi te ziem świętom. — W imie Ojca i Syna i Ducha świętego. Jamen. I ku temu dał Pan Bóg cłowiekowi jesce lasy, wody, ziemie i sól — więcej nic nie trza: A ty cierp i pracuj!

A nie trza nigdy ślubować od wódki. Moi ostomilioni! Pamiętajcie! pamiętajcie! Wódka najpotrzebniejsa, bo to z Boskiego daru, ze ziemniacków.

A ściąga żołądek i śmiałości dodaje, ze i do śniega hipnies! A ognia dodaje, choćbyś nic nie zarł... —


W kilka dni później zaziębił się na srogim mrozie, jadąc ku Nowemu Targu do sądu po swe majętności — po te syćkie hale w Tatrak... co je widzicie haw!

Siostra miłosierdzia w szpitalu gdy Gandarze powiedziała, że to już jest to, Gandara rzekł: Kielo razy już o nią pisałem!...

Umarł Gandara, król przestworzy, w przeodzieniu Tomka biednego, Towarzysz Mędrca Zmierzchoświta, który był Królem Lirem Turowego Rogu.

Wszyscy byli Gandarze w życiu radzi i wszyscy byli śmierci jego radzi.

Mędrzec Zmierzchoświt, przynosząc wieść o jego zgonie, śmiał się prawie radośnie, roniąc łzy.