tam widma stoją i króle wśród płomieni —

tam Kowal mi pancerz wykuje —

Uderza gromem w drzwi kuźni — błyska — widać św. Kowala, kującego wielki Dzwon.

Niewiadome głosy mówią

Meteor upadł z nieba wysokiego, niedosiężnego!

lśni u stóp Trismegisty512 — który, jak Memnon z lodu nagi,

zamarzły — wsparty na księżycu wśród jedlanych cieni.

Kowal

śpiewa

Na przełęczy wysokiej, gdzie w dole