ujrzał Ariaman istną groźną mityczną Meduzę.

Przepaść — oba rumaki wryły się kopytami w skały i osiadły na zadach.

Zeskoczył Ariaman, Zolima pozostała na koniu. Centaurzyca!

— Nareszcie mogę mówić z Tobą — lecz i tu jeszcze nie jest bezpiecznie. Ty wiesz, kim jest de Mangro? nie, jeszcze nie wiesz!...

Pomnisz tego potwora, który w kościele podczas Mszy Czarnej wyniósł trumnę i ona nagle zniknęła Wam z oczu?

To nie był człowiek żyjący... choć jest tu istotnie wróg de Mangra... to było Monstrum, zrodzone z tych astralnych cyklonów nienawiści, w których żyje Mangro.

Siła ta zwróciła się przeciw niemu: zmaterializowawszy się, przybrała kształt ludzki, użyła powozu jako wehikułu, przywiązała trumnę do śmig wiatraka, w ciebie rzuciła głazem...

Tę siłę teraz de Mangro zamierza użyć na swą korzyść — i to już po części się mu powiodło.

My sądziliśmy naiwnie, że to jakiś zbrodniarz współgalernik na de Mangrze mści się...

To siła najpotworniejsza, jaką wydała Ziemia: Kainotherium!