Opowiedz, królu!... Na niwy dostatnie,

kędy się jarzą złote łany pszenne,

powieści twej popłynie słowo bratnie,

przesączy glebę — owocne — nasienne...

Wszakże na słowo — na Słowo ostatnie

czekają ludy, rozpaczą brzemienne!...

Gdy rzekniesz — wojskiem wykłosi się pole —

gdy skiniesz — Naród spełni twoją wolę...

O rzeknij, królu!... bądź Zygmuntów głosem,

któremu lenne serce hołd oddaje —