Idź, przywitaj — oni ciebie

Przyjmą najgoręcej.

Idź na Moskwę, bądź szczęśliwa,

Lecz nie wracaj więcej.

Ruszaj sobie w cudzą stronę,

Na kraj świata boży...

Lecz któż tutaj moją głowę

Do trumny położy?

Kto zapłacze łzami dziecka

Nad matką rodzoną?