Kto posadzi na mogile

Kalinę czerwoną?

Kto choć jeden pacierz zmówi

Za mą grzeszną duszę?...

Och!... idź, córko nieszczęśliwa,

Ja wyrzec się muszę!»

Kończy mówić, łzy ociera,

Coraz bardziej blada.

Błogosławi... i na skrzynię

Bezprzytomna pada.