Jedną rączką piersi szuka,

A drugą swawoli.

Słońce zaszło za dąbrowę,

Niebo pokraśniało,

Ona z łez otarła oczy,

I wędruje śmiało.

A na wiosce, jak na świecie,

Bajali, co chcieli;

Ale ojciec, ale matka

Tych słów nie słyszeli.