Więc dziękuje za ich dary,

Spieszy na noc na Browary116,

A w Browarach, broniąc głodu117,

Kupi dziecku kołacz118 z miodu.

Tak wędrując dni, tygodni,

Pyta drogi u przechodni;

A powolny chód jej pieszy —

Gdy do wioski nie dośpieszy,

Często, gęsto pod jedliną

W polu nocleg ma z dzieciną.