Oni tylko są szafarze,

Kiedy Pan Bóg kogo karze.

Bo to człowiek jak wierzbina,

Gdzie wiatr wieje, tam się zgina;

A sieroce złe koleje,

Słońce świeci, lecz nie grzeje.

Gdyby mogli ludzie mili,

Toby słońce zasłonili,

Żeby promień jego złoty

Nie osuszał łez sieroty.