Jakaż wina u niebogi?

Za co dla niej świat tak srogi?

Nienawiścią jakąś pała,

Chce koniecznie, by płakała.

Nie płacz... nie płacz, Katarzyno!

Niech przy ludziach łzy nie płyną,

A kiedy się płakać zdarzy,

Niech nie widzą twojej twarzy.

By ci lice nie zmarniało,

Zmywaj łzami twarz twą białą;