I zła dola surowo

Puka w chatę dziadową.

Baba Nasta w mogile,

Dziadek upadł na sile,

Ani rady już nie ma,

Uratować Trochima.

Wreszcie uratowali,

I bieda poszła dalej,

I na cichym futorze

Szczęście zakwitło boże,