I nie poszła marnie praca...

Niechże Marko prędzej wraca!

Tak mi słabo do ostatka!...»

I w swej sakwie szuka szmatka,

I dla wnuków różne dziwa

Na gościniec wydobywa:

I z mosiądzu krzyżyk gładki,

I medalik Bożej Matki,

I obrazki, co na ścianę,

Złotą folgą168 nabijane,