Chodź ty do nas na wieczerzę!

Na wieczerzę przysmak zjecie,

Trup Kozaka w oczerecie34.

Czarnobrewiec pełen wdzięku

Srebrny pierścień miał na ręku.

Hej, księżycu, świećże jasno,

Rozpędź twoją chmurkę ciasną,

Byśmy mogli hulać nieco.

Póki wróżki nie nadlecą,

Póki kogut nie zakrzyczy,