Już dla Kozactwa miejsca nie stało65,

Kozackie dzieci rosną niechrzczone66,

Kochania ślubem nieuwieńczone,

Nad zmarłym psalmy zamilkły święte,

Opustoszały cerkwie zamknięte.

Hej, Nalewajko67! Ozwij się z grobu.

Huknij, Krywczynie! Nie ma was obu.

Lecz dał się słyszeć odgłos Pawlugi68,

Taras Trasiło69 ozwał się drugi,

Ozwał się z jękiem... «O Ukraino!