Co za życia gonią za nim

I zmarnują z urąganiem.

II

Dziadek i babka jednej niedzieli

Na niskiej przyzbie10 sobie siedzieli,

Ubrani biało, aż patrzeć miło.

A na niebiosach słonko świeciło,

Ani chmureczki, ani wietrzyka,

Rajska pogoda duszę przenika.

Bolesne dumki11 i smutek chory