Nie spytała matka córki:
«Co ci truje lata?»,
Lecz za starca, za bogacza
Biedne dziecko swata.
«Wyjdź, córko, w dziewczym wianuszku
Nie zwiekować wieku.
Będziesz panią przy staruszku
I bogatym człeku».
«Nie chcę, matko, twego państwa,
Nie chcę takiej mowy!