Bowiem majestat obrażał cesarski.

Panowie owi mieli słuch ślepego,

Panowie owi mieli wzrok niemego.

Gdy szkolny dzwonek rozjęczał budynek,

Chłopcy gromadnie z klasy wybiegali.

Jeszcze z rzęs moich nie spadły marzenia,

Jeszcze mi w sercu coś grało cudownie.

Więc byłem niemy, wiecznie zadumany,

Wiecznie płoszony w myśleniach lirycznych.

Nikt mię z początku nie gabał6 — bom milczał.