Ale milczenie jest zbrodnią, bo milcząc

Knują się bunty krnąbrne i powstania.

Więc mię słowami kłuto, bym przemówił,

Przez przemówienie tajemnice zdradził.

Lecz jam w marzeniach tak był zakochany,

Żem nie czuł mieczów rzucanych w milczenie,

Żem nie zapytał: czego chcą ode mnie?

Koledzy także szemrali dokoła:

On nic nie mówi, więc lizus pewnikiem.

Jeszcze z rzęs moich nie spadły marzenia,