KASJUSZ

Ciężki twój umysł; nie masz iskry życia,

Co tleć powinna w piersiach Rzymianina,

Lub, jeśli masz ją, popiół ją zasypał.

Twarz twoja blada, oczy obłąkane,

We wszystkich rysach trwoga i zdziwienie,

Że niebo groźną zdradza niecierpliwość.

Lecz gdybyś zważył prawdziwe przyczyny

Ognia błyskawic, duchów wędrujących,

Ptactwa i bydląt natury niepomnych,