Mąż ze mnie, Kasiu, jakiego ci trzeba,

Bo, na to światło, w którym jasno widzę

Całą twą piękność, dla której cię kocham,

Mnie, nie innego pojąć musisz męża.

Jam się urodził, aby cię ugłaskać,

Dzikiego kota w słodką zmienić Kasię,

Jak wszystkie Kasie domowe łagodną.

Otóż twój ojciec; nie rób ceregieli,

Bo chcę i będę mieć Kasię za żonę.

Wchodzą: Baptysta, Gremio i Tranio.