Ażeby gniewu ojca jej nie ściągnąć.

FENTON

Żegnam cię, pani, żegnam cię, Anusiu.

Wychodzą: pani Page i Anna

ŻWAWIŃSKA

To moja sprawa, panie Fenton. Jak to, mówiłam, i ty chcesz rzucić twoje dziecko w objęcia jakiegoś tam głuptasa, lub jakiegoś doktora? Wiedz, panie Fenton, moja to sprawa.

FENTON

Dzięki ci za to, a dziś wieczór, proszę,

Daj ten pierścionek słodkiej mojej Annie,

A za fatygę przyjmij to ode mnie. wychodzi