wojowniczko znienawidzona przez koty;

bono kwaśnego zaczynu w kamiennym domu,

niedotleniona meduzo o poskręcanych palcach,

nawlekająca nas na nitkę jak ćwiartki gruszki,

urodziwa selenitko z wytrzeszczonymi oczami,

z wolem tarczycy na szyi czarna wróżbitko,

czuję wokół twoje deseniowe spódnice,

siedem napiętych antenackich kręgów,

lunatyczko łapiąca oddech przez szczeliny snu,

damo z jaskrą idąca po omacku do światła