które odważyły się przegryzać tętnice grążeli,
kozetkowy onanizatorze, niech mnie pamięć myli,
Wędkarzu w liściu łopianu na głowie, Magiku,
który czarowałeś skręta ze śliny, tytoniu, bibułki.
W dymie byłeś znawcą mitologii chrząszczy,
takich jak Tribolium destruktor żyjący w orzechach,
który niszczy w zagrożeniu swoje młode larwy,
muzykancie krzywdzący w nocy niewinne
bandżo i moje uszy wielkimi improwizacjami,
grający na liściach przed oniemiałą rodziną