Ministrant, który niesie na plecach jako pokutę
zielony sztandar Parafii Świętego Antoniego,
uważa, że ich łona pachną świeżym chlebem.
Siedzę na drewnianym wozie z prowiantem,
w plecakach gotują się konserwy i pomidory,
pszczoły giną w uśpionych trąbkach strażaków.
Obraz nadchodzi
Matka bije dywany, podlewa szlauchem chodnik,
myjemy nawet listki kwiatów czule jak niemowlaka.
Wszystko lśni, gdy Obraz wchodzi z sanktuarium,