pobrudzone woskiem atlasy opierają się o próg,
tłum jak zagazowane muchy rozprasza się w sieni.
Niepojęta jest pieśń do pudła, z którego macki
madonny jak wymyte resztki pelargonii schodzą
pojedynczo na gumolit, niepojęty jest ten Obraz,
który mnie przemienia w przestraszone dziecko.
Diabeł Milocardin1
Pod zgniłym siennikiem, w kiblu — królestwie
władcy much za stodołą, w telewizorze rubin,
na strychu, gdzie nietoperze odwracały świat