do góry nogami, a czas tlił się nerwowo

jak popularne papierosy znalazł mnie diabeł.

Pojechał ze mną do miasta na olimpiadę z chemii,

na pierwszą dyskotekę do remizy strażackiej,

pozwolił bez zmrużenia oka czytać Egzorcystę,

był moim pierwszym, cierpkim kochankiem.

Pilnujemy dymu z komina

Dla Renaty Zarychty

W tłusty czwartek odwiedzam chorą sasiadkę.

Przy łóżku na makatce haftowane flamingi,