— Nie lękaj sie, dzieweczko, nie lękaj sie. Idź do Wisły, która tu obok płynie, i umyj sie w ty wodzie.

Ona sie tak przestraszyła i mówi:

— Kto słyszy, ratuj! Kamień godo! Rzecy, dziwi niesłychane! Słuchać figury ludzki głos!

No ji ten głos mówi:

— Ale nie lękoj sie, idź zrób to, co ci mówe, umyj sie w ty wodzie.

No ji ona tako przestraszóno:

— Chyba tak zrobie!

I wstała z kolan, leci do Wisły, umyła sie w ty wodzie i patrzy: no tak, dzieś wyładniała. I tako zadowolono, już na duszy uspokojono, leci do tych ognisk, a tam śpiwajo dziewczyny:

O, Kupało w złotym wieńcu,

Zapol miłość przy księżęńcu,